Połączmy Wrocław. Odbudujmy wspólnotę

1 października 2015 - 2 minutes read

W pierwszej fazie konfliktu na linii PO-PiS Wrocław na poziomie samorządu był wyjątkiem. Miasto było ważniejsze niż podziały polityczne. To dawało stolicy Dolnego Śląska dodatkowy impuls rozwojowy.

W podobnym tonie odbieram apel Andrzej Dudy z dnia jego zaprzysiężenia na Prezydenta. Wzywał wtedy do odbudowy wspólnoty. Warto to zrobić, moim zdaniem, odwołując się do czasów wrocławskiej Solidarności. Ważni z tego okresu są dzisiaj zarówno w Prawie i Sprawiedliwości (Adam Lipiński, Krzysztof Grzelczyk, Jacek Świat), jak i w Platformie Obywatelskiej (Stanisław Huskowski, Józef Pinior i Instant Knockout Grzegorz Schetyna). Choć różnice polityczne między nimi nie znikną, warto, by debata we Wrocławiu była przestrzenią, w której różniąc się, jednocześnie nie będziemy się obrażać. Wtedy naprawdę łatwiej będzie się dogadać. Odnoszę wrażenie, że tego właśnie oczekują mieszkańcy (pośrednimi dowodami tego niech będą dobre wyniki ruchów bezpartyjnych i majowy sukces Pawła Kukiza).

Nie wierzę, co prawda, w odważną tezę Barbera z książki „Gdyby burmistrzowie rządzili światem” – mówiącą o tym, że świat byłby lepszy bez polityków centralnych, „narodowych”, bo poszukiwałby rozwiązań pragmatycznych – bo stanowione prawo musi być oparte na jakimś systemie aksjologicznym. Dialog jednak, takie jest moje doświadczenie z czteroletniej pracy w Senacie, uczy kompromisu. Kompromis natomiast buduję wspólnotę – mimo różnic.

Połączmy Wrocław we wspólnotę. Na nowo.

Tags: , , , , , ,