Stawiam tezę, iż jest bardzo prawdopodobnym, że Grzegorz Schetyna straci władztwo nad Platformą Obywatelską, albo partia ta nie będzie głównym ugrupowaniem opozycyjnym w wyborach samorządowych 2018. Dlaczego?

Po pierwsze, nawet mainstream dziennikarski, życzliwy względem totalnej opozycji, widzi absolutną jałowość ideową i polityczną Platformy pod wodzą Grzegorza Schetyny. Widzi jego absolutny brak charyzmy. Ideową, chociażby ze względu na desperackie próby bronienia złodziejstwa reprywatyzacyjnego, czy nieudolność wiceprezydenta Warszawy wystawionego przez Grzegorza Schetynę, jak się okazuje nie po to by coś wyjaśnić z grzechów Platformy, ale aby je zaciemnić. To powoduje, że nikt nie może traktować PO jako partii, która jest rzeczywistą alternatywą dla PiSu.

Po drugie, widać potężne napięcia wewnątrz Platformy, wystarczy przeczytać wywiad z Bogdanem Zdrojewskim – tutaj lokalnie.

Po trzecie, inicjatywa „Obywatele RP” jest oczywiście próbą przesilenia, poprzez szukanie zwarcia przekraczającego granice akceptowalne względem PiSu. Tak naprawdę, to wewnętrzna wojna Władka Frasyniuka z Grzegorzem Schetyną. Pokazaniem kto będzie miał rząd dusz opozycji totalnej. Być może pomysł Frasyniuk – Kasprzak jest próbą szycia czegoś na miarę powrotu Donalda Tuska. Trzeba brać pod uwagę, iż celem działań „Obywateli RP” jest zmiecenie Grzegorza Schetyny.